MASAŻ MODELUJĄCY SYLWETKĘ – CONFER SHAPE – DLACZEGO WARTO GO ROBIĆ

 

 

 

 

 

 

W poprzednim wpisie ( http://www.noriskmakeup.pl/piec-krokow-do-lepszej-sylwetki/) obiecałam Wam napisać moje wrażenia z masażu modelującego Confer Shape. Fot. Dariusz Kociak

Na rynku medycyny estetycznej można wybierać spośród wielu zabiegów mniej lub bardziej inwazyjnych dla ciała.  Przed rozpoczęciem mojej akcji powrotu do formy dokładnie zapoznałam się ze wszystkimi i wybrałam masaż, czyli najbardziej naturalny, znany od wieków i przez wszystkich doceniany sposób na zachowanie witalnego wyglądu skóry i samopoczucia.

Moim celem było modelowanie sylwetki, uelastycznienie skóry, redukcja cellulitu, czyli pozostałości po ciąży i braku aktywności fizycznej. Oczywiście cały czas zakładałam, że zabiegi będą tylko jednym z elementów mojej metamorfozy, ale jak się później okazało najprzyjemniejszym 🙂

Dla pewności podczas konsultacji dokładnie dopytałam fizjoterapeutę Justynę Żyłę z @Fizjobell jakich efektów mogę się spodziewać i od razu przystąpiłam do działania. 

Jeśli chcesz się dowiedzieć jak dokładnie wygląda konsultacja przeczytaj artykuł na blogu http://fizjobell.pl/5-krokow-do-zdrowia/

Masaż Confer Shape to połączenie masażu manualnego, drenażu limfatycznego i masażu bańką chińską. Każdy zabieg poprzedzony był body wrap.

Body Wrapping to zabieg polegający na zawijaniu ciała specjalną folią. Ciało smarowane jest wcześniej odpowiednim preparatem. Body wrapping prześpiesza i wzmacnia efekt termiczny, który ułatwia wchłanianie się kosmetyku. Moje masaże były wykonywane na koncentracie zawierającym algi fucus, imbir, cynamon, bluszcz, kofeinę, AHA oraz witaminy. Imbir i cynamon mocno rozgrzewał ciało i do tego… co za zapach!

Obrazowo – zadaniem masażu było rozbicie komórek tłuszczowych, które znajdują się głęboko pod skórą, a następnie odprowadzenie ich w postaci produktów przemiany materii (zbędny tłuszcz i toksyny). Dodatkowym efektem jest regulacja płynów ustrojowych oraz co doceniłam po intensywnych treningach wzmacnia przesilonych mięśni i stawów.

Masaż wykonywany jest w seriach, ich ilość wspólnie ustalasz z fizjoterapeutą w zależności od Twojego celu. Ja miałam 9 masaży wykonywanych 3 razy w tygodniu. Bardzo przyjemna rutyna 🙂

 

Przyznam, że jest to intensywny masaż. Po pierwszych 3 zabiegach modelujących mogłam stwierdzić, że jedyne w czym przypominały masaż relaksacyjny to łóżko do masażu, pomieszczenie i przyjemny zapach… Ale po 3 masażu modelującym powoli odczuwałam coraz więcej przyjemności z zabiegów. Jak wyjaśniła mi terapeutka, odczucia przestają być intensywnie, kiedy grudki tłuszczowe zostaną rozbite i zmniejsza się cellulit.  Taki efekt daje masaż bańką chińską.  Bańki Chińskie, które używała masażystka były w 3 rozmiarach, mała (do masażu łydek i ramion), średnia (masaż brzucha) oraz duża (masaż ud i pośladków). Masaż bardzo uelastycznił skórę, na czym najbardziej mi zależało. Działa punktowo na miejsce, na którym jest wykonywane – nie chciałam „chudnąć” na twarzy czy w biuście. Do tego ładnie wymodelował uda, przestrzeń nad kolanem i pośladki. 

Efekty zabiegu:

–       redukcja cellulitu

–       wzrost jędrności, elastyczności i wygładzenie skóry

–       usuwanie złogów tłuszczu

–       poprawa krążenia krwi i metabolizmu komórkowego

Już wkrótce odsłonię efekty mojej „metamorfozy w 5 krokach” i sami będziecie mogli ocenić jej wynik. Z masaży jestem bardzo zadowolona i mam zamiar kontynuować terapię (aby utrzymać efekt powinniśmy powtarzać masaż 2 razy w miesiącu).

Polecam masaże Confer Shape wszystkim kobietom które są w procesie gubienia zbędnych kilogramów lub po ciąży, dzięki regularnym zabiegom ujędrnimy skórę i pomagamy tkankom wrócić do poprzedniej formy.

Poniżej zdjęcia wykonane po szóstym zabiegu 🙂

Dodaj komentarz